Dzisiaj poruszę temat skrajnych niejadków z tendencją do obżarstwa - jakim jestem. Niewielu studentów stać na to, żeby przez cały miesiąc jeść to na co mają ochotę. Jednak podstawą dla każdego jest pieczywo. Budzę się rano i na myśl o szorstkiej kanapce czołgającej się w dół gardła nie mam ochoty nawet wchodzić do kuchni. Zaczynam od zagotowania wody a dźwięk "wrzątek przyjechał" odczuwam jak "ty ry ry ry ryyy..." odpalonego Windowsa. Pamiętam o mleku i cukrze - kawa wypłukuje z organizmu magnes. Nie wiem jak to się ma do cukru ale wiem, że bez cukru nie powinno się kawy pić. Jednak jak napisałam - pamiętam o cukrze co nie znaczy, że go dodaję bo po prostu nie lubię słodkiej kawy. Co ciekawsze, choć robię sobie taką kawę jaką lubię to wcale jej nie piję - przypominam sobie o niej po dwóch, trzech dniach i zimna jest idealna!
Jak opakowanie truskawek może wystarczyć na cały tydzień?
(250 g, około 3 zł)
Jeść albo nie jeść - oto jest pytanie: chleb
Moim dużym problemem jest chleb. Czytałam, że pieczywo nigdy się nie nudzi bo dostarcza takich składników które zawsze są potrzebne naszemu organizmowi - albo jestem ziemniaczaną stonką, bo mi nie nudzą się NIGDY ziemniaki albo problem leży w strukturze chleba, która mi nie odpowiada. Dodaję sobie chleb do posiłków na zagryzkę w małej ilości, jak na zdjęciu obok:
Chleb w najogólniejszym skrócie składa się z mąki, wody i drożdży - nie mówię o chlebie na zakwasie na wyrobie, którego się nie znam. Od kiedy jem chleb według swojego smaku na chleb - czyli znikomego - odczuwam duże zapotrzebowanie na wyroby mączne, takie jak naleśniki, makaron, pierogi. Dzisiaj na zakupach porównam ceny gotowych makaronów i pierogów z kosztami zrobienia ich własnoręcznie ze składników, bo ciekawa jestem ile zaoszczędzam od kiedy się tak dzielnie kucharzę. Mój makaron i pierogi smakują mi najwyborniej. Na dokładkę dostaję radość z samodzielności i miejsce w koszu na śmieci - im więcej gotujemy z produktów tym mniej zasypujemy środowisko plastikiem. Nie pomyślcie, że jestem eko świrem po prostu nie lubię dotyku obleśnych pustych torebek po mrożonkach tesco - a przede wszystkim zapachu tego jedzenia.
Pamiętać o wszystkich elementach
Po kawie, truskawkach i chlebie opowiem Wam o serku wiejskim. To moja nowa miłość od kiedy za sprawą Mateusza, mojego ukochanego znalazł się w lodówce. Mateusz bardzo o mnie dba a ostatnio właśnie zainspirował do uzupełnienia swojej diety w nabiał. Od tamtego śniadania nie wracam ze sklepu bez serka wiejskiego! Z resztą... Połączenie truskawki z jakimkolwiek nabiałem jest obłędne.
Talerz jest pusty a ja dalej jestem głodna - co teraz?
Mogę iść do kuchni, nabrać wszystkiego jakby było rozdawane za darmo i zakopać się w pościeli albo... Spojrzeć na talerz, który opróżniłam przed momentem. Jeśli będzie wyglądał estetycznie to nie odwrócę wzroku od obleśnych resztek tylko zakoduję w mózgu, że przed chwilą jadłam. I tak przetrwam do obiadu nie wyjadając wszystkich pysznych truskawek tylko będę podziwiała kolor ich szypułek odbijany przez porcelanę.
1:0 dla mnie w walce z depresją! A jak Wy łatacie swój budżet i jak radzicie sobie z obżarstwem?
Piosenka na dziś:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz